Bezpłatna informacja telefoniczna
Bezpłatna informacja telefoniczna
00 800 67891011












2009-12-15

Kraje UE ustaliły, że na walkę ze zmianami klimatycznymi w najbiedniejszych krajach świata, w najbliższych latach przeznaczą łącznie 7,2 mld EUR. Mówił o tym na zakończenie brukselskich obrad Fredrik Reinfeldt, premier Szwecji, która przewodniczy w tym półroczu UE. Od stycznia krajem przewodzącym pracom wspólnoty będzie Hiszpania.

Ta decyzja oznacza, że UE bierze na siebie około jednej trzeciej kosztów wsparcia najuboższych krajów w latach 2010-2012, pozostałe koszty mają wziąć na siebie gospodarcze potęgi - takie jak Stany Zjednoczone, czy Japonia.

Akcentujemy nasze przywództwo w ochronie klimatu, biorąc na siebie sprawiedliwą część, wzywamy też inne kraje, by zaproponowały coś od siebie - apelował szwedzki premier.

  
            jpeg - 110 KB [110 KB]  

Reprezentujący Polskę, premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska jest gotowa przekazać 10 proc. dochodów ze sprzedaży nadwyżek uprawnień do emisji dwutlenku węgla, czyli około 60 mln EUR.

Spotkanie przywódców Unii 10-11 grudnia to pierwszy szczyt po wejściu w życie 1 grudnia traktatu lizbońskiego. Był jednocześni ostatnim, podczas którego obradom przewodniczył reprezentant obecnej prezydencji – w tym wypadku premier Szwecji Fredrik Reinfeldt.

Od stycznia 2010 r. przygotowania szczytów oraz kierowanie obradami – tak jak przewiduje to nowy traktat – przypadnie pierwszemu w historii stałemu przewodniczącemu Rady Europejskiej. W listopadzie na stanowisko "prezydenta Europy" wybrano byłego premiera Belgii Hermana Van Rompuy.

Od nowego roku – także zgodnie z zapisami traktatu lizbońskiego – oprócz liderów krajów UE, szefa Komisji Europejskiej oraz stałego przewodniczącego Rady jednym z gospodarzy szczytów będzie Wysoki Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa. Funkcję tę sprawuje Brytyjka Catherine Ashton.

O klimacie, gospodarce i bezpieczeństwie

Podczas brukselskiego szczytu omawiano kwestie związane z ograniczeniem emisji spalin, ma to związek z trwającą  w Kopenhadze do 18 grudnia, konferencją ONZ, której celem jest wypracowanie nowego globalnego paktu klimatycznego – ma on zastąpić wygasający w 2012 r. protokół z Kioto.

UE deklaruje ograniczenie emisji CO2 o 20 proc. do 2020 r. Niektóre państwa Wspólnoty proponują podniesienie tego pułapu nawet do 30 proc., na co jednak sceptycznie reagują słabiej zaawansowane technologicznie gospodarki m.in. Polska.

Nie możemy i nie chcemy hamować procesu redukcji emisji CO2, musimy chronić elementarne interesy Polaków - zastrzegał w Brukseli polski premier.

Na zdj. poniżej - od lewej - kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji - Nicolas Sarkozy.

  
            jpeg - 426 KB [426 KB]  

W agendzie spotkania w Brukseli znalazły się także kwestie związane z jak najszybszym powrotem na ścieżkę gospodarczego wzrostu, walką z bezrobociem i nadzorowaniem sektora finansowego.

Szef Komisji Europejskiej Jose Barroso zapowiedział na luty przyszłego roku, nadzwyczajny, nieformalny szczyt poświęcony koordynacji strategii wychodzenia krajów UE z kryzysu.

  
            jpeg - 303 KB [303 KB]  

Na szczycie w Brukseli został też formalnie zatwierdzony tzw. "program sztokholmski", dotyczący kwestii związanych z bezpieczeństwem, wymiarem sprawiedliwości i prawami obywatelskimi. Obejmuje on lata 2009-2014.

Jest w nim mowa m.in. o współpracy służb policyjnych, celnych i ratowniczych, kooperacji w sprawach kryminalnych i cywilnych oraz azylowych, imigracyjnych i wizowych.

 CTT