Bezpłatna informacja telefoniczna
Bezpłatna informacja telefoniczna
00 800 67891011












2009-11-04

Do podpisania traktatu nakłaniali prezydenta Klausa m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, szef Komisji Europejskiej Jose Barroso oraz Fredrik Reinfeldt, premier Szwecji, która do końca roku sprawuje przewodnictwo w UE.

 

Prezydent Czech do tej pory wyrażał wątpliwości, czy dołączona do traktatu Karta Praw Podstawowych nie doprowadzi do zalewu pozwów kierowanych do czeskiego rządu przez rodziny tzw. Niemców sudeckich. Zostali oni przymusowo wysiedleni z terenów Czechosłowacji po drugiej wojnie światowej na podstawie tzw. dekretów Benesza – objęły one ok. 3 mln osób.

Podczas październikowego szczytu UE w Brukseli przywódcy wspólnoty zadeklarowali, że Praga będzie miała prawo do zastosowania formuły opt-out w stosunku do Karty, co powinno rozwiać wszelkie obawy.

Otoczenie Klausa sugerowało, że w takiej sytuacji decydująca rolę będzie miało rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego. Pozew złożyła 29 września grupa czeskich senatorów, reprezentujących głównie prawicową Obywatelską Partię Demokratyczną (ODS).

Autorzy pozwu sugerowali m.in., że przyjęcie traktatu lizbońskiego przez Republikę Czeską doprowadzi do ograniczenia suwerenności państwowej. Jednak we wtorek Trybunał orzekł, że takiego zagrożenia nie ma.

10 października traktat ratyfikował prezydent RP Lech Kaczyński. Wcześniej dokument w powtórnym referendum zaakceptowali Irlandczycy. Koniec procesu ratyfikacyjnego oznacza, że traktat najprawdopodobniej będzie mógł wejść w życie 1 grudnia br.

 CTT