Bezpłatna informacja telefoniczna
Bezpłatna informacja telefoniczna
00 800 67891011












2009-10-05

67,1 procent głosów na "tak" i 32,9 na "nie" - takie są wyniki głosowania w irlandzkim referendum. Stawką była przyszłość traktatu z Lizbony, który w ubiegłym roku został przez Irlandczyków odrzucony w pierwszym referendum. Tym razem znacznie więcej osób głosowało na "TAK", także frekwencja wyniosła 58 procent i była o kilka procent wyższa niż przed rokiem.

Premier Irlandii Brian Cowen ogłaszając w sobotę po południu te wyniki powiedział, że "Irlandczycy dokonali właściwego wyboru, w interesie swoim i swoich dzieci".

Wynik głosowania wskazuje jasno, że Irlandczycy chcą pozostać w sercu Europy - cieszył się Cowen.

Mam nadzieję, że procedura zatwierdzania traktatu z Lizbony w Polsce i Czechach zakończy się tak szybko jak to tylko możliwe - mówił podczas konferencji prasowej w Brukseli szef KE Jose Barroso. W ten sposób odniósł się do sytuacji w tych krajach, w których proces ratyfikacji dokumentu jeszcze się nie zakończył.

Wskazywał na to, że leży to w interesie całej Wspólnoty. Także dlatego, że wkrótce kończy się mandat obecnej Komisji Europejskiej, a nowa ma być wybrana już zgodnie z zapisami traktatu z Lizbony.

Obejrzyj oświadczenie Jose Barroso

Barroso dodał, że wynik na "tak" w referendum w Irlandii, traktuje jako wyraz zaufania Irlandczyków do Unii Europejskiej i przekonanie, że UE może odegrać aktywną rolę w przezwyciężeniu obecnego kryzysu gospodarczego.

Barroso przypomniał, że kampania przedreferendalna była bardzo intensywna i że miał okazję przekonać się o tym na własne oczy, w czasie wizyty w Limerick, 12 września. Byłem pod wrażeniem kampanii prowadzonej nie przez partie polityczne, ale w szczególności, przez organizacje pozarządowe - podkreślał Barroso.

  
                                

Margot Wallström, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, komisarz UE ds. komunikacji społecznej zapowiedziała, że Komisja Europejska przeprowadzi wkrótce badanie opinii publicznej Eurobarometr w Irlandii, żeby dowiedzieć się więcej na temat głosowania: jak się rozkładały głosy, co przesądziło, że wygrały głosy na "tak" i jakie były największe obawy tych osób, które głosowały na "nie". Komisarz Wallström także pogratulowała Irlandczykom wyników referendum.

Przeczytaj oświadczenie msw8 - 27 KB [27 KB] Margot Wallström

Obejrzyj fragmenty konferencji prasowej Jose Barroso i Margot Wallström

Przeczytaj oświadczenie msw8 - 29 KB [29 KB] przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Barroso, wygłoszone na wspólnej konferencji prasowej z Margot Wallström.

 


                             

O tym, że wyniki referendum wskazują na zwycięstwo zwolenników traktatu mówił w sobotnie przedpołudnie Micheal Martin, irlandzki minister spraw zagranicznych. To będzie głosowanie na "tak" - mówił Martin.

Irlandczycy udowodnili, że są przywiązani do projektu europejskiego - komentuje wyniki irlandzkiego referendum Jerzy Buzek - szef Parlamentu Europejskiego. To dobra wiadomość dla Irlandii i dla Europy. Teraz musimy pracować na rzecz przezwyciężenia tych lęków, które wyrażają obywatele UE. Będę pracował ciężko na rzecz wspólnej Europy - zadeklarował Buzek.

Wcześniejsze informacje:

W drugą kampanię na rzecz przyjęcia traktatu włączyli się europejscy politycy. W tygodniach poprzedzających głosowanie Irlandię odwiedzili m.in. szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i nowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Irlandzki premier Brian Cowen zapowiedział, że jeżeli wyborcy po raz drugi odrzucą unijny dokument, trzeciego referendum już nie będzie. Prosił jednocześnie swoich rodaków o poważne zastanowienie się zanim zagłosują na "NIE".

Myślę, że jest jasne, iż wówczas musielibyśmy się zmierzyć z wielką niepewnością w ramach Europy i dla Europy. (…) Ale w okresie wielkich wyzwań gospodarczych potrzebujemy stabilizacji i pewności w jakim kierunku zmierza Europa. (…) Ten traktat to wypracowany z trudem konsensus, który został zbudowany i wynegocjowany przez lata miedzy 27 państwami – mówił szef irlandzkiego rządu.

Irlandia jest wśród tych krajów UE, które najboleśniej odczuwają obecny kryzys gospodarczy. Bezrobocie zbliża się do 13 proc., zaś według szacunków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Produkt Krajowy Brutto do końca tego roku spadnie o 9,8 proc.

Jedyne takie referendum

Irlandia jest obecnie jedynym spośród 27 państw Wspólnoty, które musi organizować plebiscyt w sprawie traktatu reformującego Unię Europejską. 16 miesięcy temu 13 czerwca 2008 r. 53,4 proc. uprawnionych do głosowania Irlandczyków powiedziało mu "NIE".

Jak pokazały późniejsze badania Eurobarometru, uzasadniając swoją decyzję wyborcy wskazywali najczęściej na brak dostatecznej wiedzy o traktacie oraz potrzebę ochrony tożsamości narodowej i neutralności Irlandii w sprawach bezpieczeństwa. Zaledwie  5 proc. respondentów uzasadniło swój głos na "NIE" sprzeciwem wobec idei zjednoczonej Europy.

Zajrzyj do przewodnika po traktacie z Lizbony.

Brakuje podpisów Polski i Czech

Poza Irlandią traktatu z Lizbony nie ratyfikowały Polska i Czechy. Jednak prezydent Lech Kaczyński dał do zrozumienia, że jeżeli 2 października Irlandczycy powiedzą "TAK", on także złoży swój podpis pod dokumentem.

Z ratyfikacją czeka szef czeskiego państwa Vaclav Klaus. 29 września przychylił się do prośby grupy senatorów i ponownie skierował dokument do rozpatrzenia w Trybunale Konstytucyjnym.

25 września, po uchwaleniu przez Bundestag ustaw kompetencyjnych – co było wynikiem orzeczenia sądu konstytucyjnego, traktat ratyfikował prezydent Niemiec Horst Koehler.

 CTT