Bezpłatna informacja telefoniczna
Bezpłatna informacja telefoniczna
00 800 67891011












2009-10-02

Według sondażu przeprowadzonego w miniony weekend przez Sunday Business Post, obecnie liczba zwolenników traktatu wynosi 55 proc., przeciwnych ratyfikacji jest 27 proc. Jednocześnie 18 proc. Irlandczyków deklarowało, że nadal nie wie jak zagłosuje w piątek.

W drugą kampanię na rzecz przyjęcia traktatu włączyli się europejscy politycy. W tygodniach poprzedzających głosowanie Irlandię odwiedzili m.in. szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i nowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Irlandzki premier Brian Cowen zapowiedział, że jeżeli wyborcy po raz drugi odrzucą unijny dokument, trzeciego referendum już nie będzie. Prosił jednocześnie swoich rodaków o poważne zastanowienie się zanim zagłosują na "NIE".

Myślę, że jest jasne, iż wówczas musielibyśmy się zmierzyć z wielką niepewnością w ramach Europy i dla Europy. (…) Ale w okresie wielkich wyzwań gospodarczych potrzebujemy stabilizacji i pewności w jakim kierunku zmierza Europa. (…) Ten traktat to wypracowany z trudem konsensus, który został zbudowany i wynegocjowany przez lata miedzy 27 państwami – mówił szef irlandzkiego rządu.

Irlandia jest wśród tych krajów UE, które najboleśniej odczuwają obecny kryzys gospodarczy. Bezrobocie zbliża się do 13 proc., zaś według szacunków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Produkt Krajowy Brutto do końca tego roku spadnie o 9,8 proc.

Jedyne takie referendum

Irlandia jest obecnie jedynym spośród 27 państw Wspólnoty, które musi organizować plebiscyt w sprawie traktatu reformującego Unię Europejską. 16 miesięcy temu 13 czerwca 2008 r. 53,4 proc. uprawnionych do głosowania Irlandczyków powiedziało mu "NIE".

Jak pokazały późniejsze badania Eurobarometru, uzasadniając swoją decyzję wyborcy wskazywali najczęściej na brak dostatecznej wiedzy o traktacie oraz potrzebę ochrony tożsamości narodowej i neutralności Irlandii w sprawach bezpieczeństwa. Zaledwie  5 proc. respondentów uzasadniło swój głos na "NIE" sprzeciwem wobec idei zjednoczonej Europy.

Zajrzyj do przewodnika po traktacie z Lizbony.

Brakuje podpisów Polski i Czech

Poza Irlandią traktatu z Lizbony nie ratyfikowały Polska i Czechy. Jednak prezydent Lech Kaczyński dał do zrozumienia, że jeżeli 2 października Irlandczycy powiedzą "TAK", on także złoży swój podpis pod dokumentem.

Z ratyfikacją czeka szef czeskiego państwa Vaclav Klaus. 29 września przychylił się do prośby grupy senatorów i ponownie skierował dokument do rozpatrzenia w Trybunale Konstytucyjnym.

25 września, po uchwaleniu przez Bundestag ustaw kompetencyjnych – co było wynikiem orzeczenia sądu konstytucyjnego, traktat ratyfikował prezydent Niemiec Horst Koehler.

 CTT