Bezpłatna informacja telefoniczna
Bezpłatna informacja telefoniczna
00 800 67891011












2013-07-16

Najczęstsze pytania na temat transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji

 

1.       Czym jest transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji?

 

Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji to nazwa umowy handlowej, która będzie negocjowana pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Celem negocjacji będzie usunięcie barier w handlu (ceł, niepotrzebnych regulacji, ograniczeń w zakresie inwestycji itp.) w wielu sektorach gospodarki, aby ułatwić dokonywanie zakupu i sprzedaży towarów i usług pomiędzy UE i USA. Unia Europejska i Stany Zjednoczone chcą także ułatwić swoim przedsiębiorstwom wzajemne inwestycje w gospodarkę.

2.       Czyim pomysłem jest transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu
i inwestycji?

Pomysł porozumienia handlowego pomiędzy UE i USA nie jest nowy. Rządy, przedsiębiorstwa i ośrodki akademickie od dawna prowadzą dyskusje na ten temat. W ostatnich latach UE i USA zaczęły odnosić wrażenie, że właśnie nadszedł czas na zrealizowanie tego pomysłu.

Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu negocjacji UE i USA powołały w 2011 r. grupę roboczą ekspertów rządowych, aby sprawdzić, jakiego rodzaju umowę w sprawie handlu i inwestycji można opracować między obiema potęgami gospodarczymi. Grupie przewodzili wspólnie komisarz ds. handlu UE oraz przedstawiciel USA ds. handlu. Grupa ta, zwana grupą roboczą wysokiego szczebla UE-USA ds. zatrudnienia i wzrostu , dogłębnie przeanalizowała możliwości i potencjalne trudności, jakie mogłyby wyniknąć z umowy. Grupa stwierdziła, że kompleksowa umowa obejmująca wszystkie sektory przyniosłaby zdecydowane korzyści w postaci liberalizacji handlu oraz dodatkowego pobudzenia wzrostu gospodarczego i tworzenia nowych miejsc pracy po obu stronach Atlantyku. Grupa zaleciła rozpoczęcie negocjacji.

3.       Dlaczego powinniśmy rozpocząć negocjacje dotyczące umowy w sprawie handlu i inwestycji pomiędzy UE i USA właśnie teraz?

Decyzja o rozpoczęciu negocjacji wynika w dużej mierze z postępującego kryzysu gospodarczego i przedłużających się wielostronnych negocjacji handlowych w ramach Światowej Organizacji Handlu – tzw. dauhańskiej agendy rozwoju. Ponadto reforma wspólnej polityki rolnej UE oraz wysokie ceny towarów oznaczają, że obie strony są gotowe dyskutować kwestię rolnictwa i rozpocząć negocjacje w sprawie otwarcia swoich rynków.

Umowa w sprawie handlu i inwestycji pomiędzy dwiema największymi gospodarkami na świecie jest okazją do zwiększenia wzrostu i zatrudnienia po obu stronach Atlantyku.

4.       Jakie są korzyści dla UE?

Jak zawsze przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu negocjacji w sprawie umowy handlowej UE przeprowadziła własną ocenę potencjalnych skutków umowy.

Unia Europejska zleciła także przeprowadzenie niezależnego badania przez Ośrodek Badań Polityki Gospodarczej (Centre for Economic Policy Research) w Londynie. W badaniu zatytułowanym „Zmniejszanie barier w handlu transatlantyckim” przedstawiono skutki gospodarcze transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji zarówno dla UE, jak i dla USA.

Z badania wynika, że zysk gospodarczy dla UE może wynieść 119 mld euro rocznie, co odpowiada dodatkowym 545 euro dla przeciętnego gospodarstwa domowego w UE. Zgodnie z badaniem gospodarka USA może zyskać dodatkowe 95 mld EUR rocznie, czyli 655 EUR na każdą rodzinę amerykańską. Korzyści te będą obarczone bardzo małym kosztem, ponieważ będą wynikać ze zniesienia ceł oraz wyeliminowania niepotrzebnych przepisów i przeszkód biurokratycznych, które utrudniają dokonywanie zakupów i sprzedaży przez Atlantyk. Oczekiwany dodatkowy wzrost gospodarczy wynikający z zawarcia partnerstwa będzie korzystny dla wszystkich. Rozwój wymiany handlowej jest dobrym sposobem na stymulowanie naszych gospodarek poprzez zwiększenie popytu i podaży bez konieczności zwiększania wydatków publicznych czy zadłużenia publicznego. Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji będzie najtańszym pakietem środków stymulujących, jaki można sobie wyobrazić.

Chociaż taryfy celne pomiędzy UE i USA już teraz są niskie (średnio 4 proc.), łączna wielkość gospodarek UE i USA oraz handlu pomiędzy nimi oznacza, że zniesienie ceł będzie korzystne dla zatrudnienia i wzrostu. Obszarem, w którym prowadzone negocjacje mogą przynieść faktyczne oszczędności dla przedsiębiorstw, nowe miejsca pracy i wartość dodaną dla konsumentów, jest zniesienie niepotrzebnych przepisów i regulacji, tzw. barier pozataryfowych. Bariery pozataryfowe są wynikiem różnic w regulacjach i normach. Usunięcie tych różnic może być skomplikowane, ponieważ UE i USA, mimo że posiadają dobrze rozwinięte systemy zapewniające bezpieczeństwo i ochronę konsumentów, stosują często różne podejścia, aby osiągnąć ten sam cel. Spełnienie wymogów określonych w dwóch osobnych zbiorach przepisów może wymagać czasu i pieniędzy.

Koszt związany z niepotrzebną biurokracją może zwiększać cenę towarów o kwotę równoważną cłu w wysokości 10–20proc., co jest dodatkowym wydatkiem ponoszonym przez konsumenta. Jak wynika z obliczeń zawartych w niezależnym badaniu przeprowadzonym przez Ośrodek Badań Polityki Gospodarczej (CEPR) w Londynie zatytułowanym „Zmniejszanie barier w handlu transatlantyckim”, do 80 proc. korzyści gospodarczych z transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji będzie wynikać z cięć kosztów nałożonych przez biurokrację i regulacje oraz z liberalizacji handlu usługami i zamówień publicznych. Konkretne przykłady są następujące:

  • zarówno UE, jak i USA posiadają wysokie normy bezpieczeństwa w odniesieniu do samochodów. Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji mogłoby umożliwić UE i USA wzajemne uznawanie norm, tak aby samochody uznane za bezpieczne po jednej stronie Atlantyku mogły być sprzedawane po drugiej stronie bez konieczności przeprowadzania dalszych testów lub tak dostosowane, aby spełniać dodatkowe specyfikacje techniczne;
  • liberalizacja usług mogłaby umożliwić europejskim przewoźnikom lotniczym obsługiwanie lotów krajowych w USA. Obecnie, jeżeli samolot leci z Paryża do Los Angeles i połowa pasażerów wysiądzie w Nowym Jorku, samolot musi lecieć do Los Angeles w połowie pusty, ponieważ ma zakaz zabierania nowych pasażerów w Nowym Jorku;
  • otwarcie zamówień publicznych w USA dla europejskich firm budowlanych mogłoby oznaczać, że będą one mogły stawać do przetargów na duże projekty w zakresie budownictwa i transportu publicznego w USA.

Europejskie przedsiębiorstwa oraz europejscy pracownicy i obywatele odnieśliby ogromne korzyści z bardziej otwartego rynku Stanów Zjednoczonych. W UE działa wiele wysoce konkurencyjnych przedsiębiorstw, w tym wielu światowych liderów i czołowych marek, oferujących najwyższej jakości produkty i usługi. Na przykład w dziedzinie rolnictwa obowiązują w USA przepisy fitosanitarne zakazujące przywozu europejskich jabłek, zaś przepisy w zakresie bezpieczeństwa żywności sprawiają, że nielegalny jest import wielu europejskich serów. Zniesienie taryf celnych i innych barier w handlu umożliwi europejskim producentom sprzedaż większej liczby produktów Amerykanom, co jest korzystne zarówno dla przedsiębiorstw, jak i dla zatrudnienia. Zniesienie barier UE w odniesieniu do produktów i inwestycji z USA będzie oznaczało większy wybór i niższe ceny dla mieszkańców Europy. Oczywiste jest, że obie strony zyskają na dalszym otwarciu swoich rynków na handel i inwestycje. Korzyści będą obopólne.

5.       Dlaczego Unia Europejska jest kluczowym partnerem handlowym dla Stanów Zjednoczonych?

Nawet w obecnej sytuacji, gdy strefa euro podnosi się z kryzysu gospodarczego, handel z Europą oferuje naszym partnerom z USA ogromne możliwości. Unia Europejska jest największą gospodarką na świecie: 500 milionów mieszkańców uzyskuje średni dochód na mieszkańca na poziomie 25 000 EUR.

Oznacza to również, że UE jest największym rynkiem na świecie. Jest największym importerem wyrobów gotowych i usług, posiada największą pulę inwestycji za granicą i jest największym na świecie odbiorcą inwestycji zagranicznych przedsiębiorstw.

Unia Europejska jest największym inwestorem w USA (w 2011 r.), drugim, co do wielkości miejscem przeznaczenia dla towarów eksportowanych z USA (w 2012 r.) i największym rynkiem dla eksportu usług z USA (w 2010 r.).

Unia Europejska jest sprawnym negocjatorem umów o wolnym handlu. Na przykład skomplikowane umowy o wolnym handlu z Koreą Południową i Singapurem zostały sfinalizowane stosunkowo szybko, bo w ciągu zaledwie czterech lat. Unia Europejska dokłada wszelkich starań, aby otworzyć rynki poprzez negocjacje z innymi państwami, takimi jak Indie, Japonia, Wietnam i Malezja. Jako jedna z najbardziej otwartych gospodarek na świecie UE pozostaje oddana idei wolnego handlu.

6.       Kto będzie prowadził negocjacje?

W kwestii polityki handlowej negocjacje w imieniu UE i jej 27 państw członkowskich prowadzi Komisja Europejska: jeden głos reprezentujący 500 milionów ludzi jest skuteczniejszym rozwiązaniem, niż gdyby każde państwo członkowskie miało próbować negocjować na własną rękę. Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji nie jest wyjątkiem i w związku z tym to Komisja, pod przewodnictwem komisarza Karela De Guchta, będzie reprezentować UE przy stole negocjacyjnym. Komisja będzie prowadzić negocjacje w oparciu o wytyczne uzgodnione przez Radę, w której reprezentowane są rządy wszystkich państw członkowskich UE. Główną rolę będzie odgrywała Dyrekcja Generalna Komisji ds. Handlu. Dyrekcja ta będzie ściśle współpracowała z innymi wydziałami Komisji, zwłaszcza z tymi, które zajmują się obszarami będącymi głównym punktem negocjacji.

Przedstawiciel USA ds. handlu będzie głównym negocjatorem po stronie USA.

7.       W jaki sposób rozliczani będą negocjatorzy?

W trakcie negocjacji Komisja Europejska będzie informować państwa członkowskie UE w Radzie i Parlament Europejski o rozwoju wydarzeń. Po zakończeniu negocjacji, gdy negocjatorzy dojdą do porozumienia, Rada wraz z Parlamentem Europejskim ocenią oraz przyjmą lub odrzucą umowę końcową. Po stronie USA zajmie się tym Kongres USA.

8.       Jak długo będą trwały negocjacje?

Zarówno UE, jak i USA chcą uniknąć tego, by rozmowy ciągnęły się długimi latami. Zasadniczo dojście do porozumienia powinno być możliwe w ciągu kilku lat, ale najważniejsze jest oczywiście osiągnięcie dobrego wyniku.

Grupa robocza wysokiego szczebla powołana przez UE i USA do zbadania potencjalnych skutków umowy w sprawie handlu i inwestycji wydała sprawozdanie zawierające szereg zaleceń.

Zalecenia te posłużą negocjatorom jako podstawa do rozpoczęcia rozmów.

9.       Kto odniesie korzyść z transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji?

Negocjacje w sprawie transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji obejmą wiele dziedzin gospodarki, w tym przemysł wytwórczy, usługi i rolnictwo. Zniesienie barier w handlu będzie działało stymulująco na wzrost gospodarczy, tworzenie miejsc pracy i obniżenie cen. W niezależnym badaniu przeprowadzonym przez Ośrodek Badań Polityki Gospodarczej (CEPR) w Londynie przewiduje się, że zysk gospodarki UE może wynieść 119 mld euro rocznie, co jest równe 545 euro na przeciętne gospodarstwo domowe w UE, zaś gospodarka USA może zyskać 95 mld euro rocznie.

Oczekuje się, że eksport ze wszystkich sektorów gospodarki wzrośnie, co jest korzystne dla zatrudnienia. Niektóre sektory prawdopodobnie zwiększą swój wywóz bardziej niż inne. Przewiduje się na przykład, że wywóz pojazdów silnikowych z UE do USA wzrośnie o 149 proc. Częściowo odzwierciedla to znaczenie dwustronnego handlu częściami i komponentami oraz spodziewaną dalszą integrację tego przemysłu po obu stronach Atlantyku.

Oczekuje się, że rozwój będzie dotyczył nie tylko handlu pomiędzy UE i USA: w wyniku zwiększonego popytu na surowce, komponenty i inne części składowe przewidywany jest również wzrost eksportu z UE do innych państw. Przewiduje się wzrost wywozu produktów metalowych do reszty świata o +12 proc., przetworzonej żywności o +9 proc., chemikaliów o +9 proc., pozostałych wyrobów gotowych o +6 proc. i pozostałych urządzeń transportowych o +6 proc. Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji będzie umową handlową na miarę XXI wieku – intensywniejsza wymiana handlowa przyniesie korzyść nie tylko korporacjom wielonarodowym, lecz także małym i średnim przedsiębiorstwom, które zajmują się wywozem bezpośrednio albo są dostawcami dla większych przedsiębiorstw.

Wzrost gospodarczy i zwiększona produktywność w wyniku umowy przyniosą korzyści pracownikom w UE i USA, zarówno pod względem ogólnych płac, jak i nowych możliwości zatrudnienia dla wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych pracowników.

10.     Kiedy zacznę odczuwać korzyści wynikające z transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji?

Rozmowy potrwają prawdopodobnie kilka lat. Następnie umowa będzie musiała zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski i wszystkie państwa członkowskie UE po stronie Unii oraz przez Kongres USA po stronie Stanów Zjednoczonych. Chcielibyśmy, aby w momencie przyjęcia i wprowadzenia umowy w życie zniesiono jak największą liczbę ceł i innych barier w handlu. Im szybciej się to stanie, tym szybciej wszyscy zaczniemy czerpać korzyści. Istnieje jednak możliwość, że niektóre zmiany zostaną rozłożone w czasie.

11.     Co transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji zmieni w moim życiu?

Zasadniczo każdy obywatel UE powinien odnieść korzyść z transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji rzędu 545 euro na przeciętne gospodarstwo domowe. Zysk ten będzie wynikał z tańszych towarów i usług. Ceny spadną, ponieważ cła przywozowe na towary z USA zostaną zniesione, a niepotrzebne przepisy nakładające koszty na transakcje zakupu i sprzedaży pomiędzy UE i USA zostaną uchylone. Skorzystamy również na tym, że UE i USA zgodzą się akceptować swoje normy techniczne w wielu obszarach, w związku z czym zamiast produkować towary według dwóch odrębnych zestawów specyfikacji technicznych, producenci będą mogli przestrzegać tylko jednego zbioru przepisów zarówno dla UE, jak i dla USA. To zmniejszenie biurokracji spowoduje obniżenie kosztów, a w konsekwencji spadek cen.

12.     Czy muszę martwić się o istniejące normy UE w zakresie ochrony konsumenta, środowiska lub zdrowia?

Nie. Nie będziemy negocjować istniejących poziomów ochrony ze względu na umowę. Wysoki poziom ochrony obowiązujący w Europie nie podlega negocjacjom. Nie wolno nam jednak zapomnieć, że Stany Zjednoczone również bardzo poważnie traktują ochronę swoich obywateli.

Negocjacje nie będą polegały na obniżaniu standardów: ich celem jest zniesienie ceł i niepotrzebnej biurokracji przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu standardów. Nie będzie żadnego kompromisu w kwestii bezpieczeństwa, ochrony konsumenta czy środowiska. Będzie za to gotowość do pragmatycznego spojrzenia na to, czy jesteśmy w stanie działać lepiej i w bardziej skoordynowany sposób. Oczywiście, obie strony zachowają prawo do regulowania kwestii związanych ze środowiskiem, bezpieczeństwem i zdrowiem na takim poziomie, jaki każda strona uzna za stosowny.

13.     Co będzie z rolnictwem?

Negocjacje w sprawie transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji będą także dotyczyć rolnictwa. Otwarcie rynków rolniczych będzie procesem dwustronnym przynoszącym korzyści zarówno UE, jak i USA.

Stany Zjednoczone są zainteresowane sprzedażą większej ilości swoich towarów rolniczych, takich jak pszenica i soja. UE eksportuje do USA głównie produkty spożywcze o wysokiej wartości, takie jak napoje alkoholowe, wino, piwo i przetworzona żywność (np. sery, szynka i czekolada). Europa jest wyraźnie zainteresowana możliwością sprzedaży do USA większej ilości produkowanej żywności najwyższej jakości. Obecnie przywóz do USA niektórych europejskich produktów spożywczych, takich jak jabłka czy różne rodzaje sera, jest zabroniony; inne produkty są objęte wysokim cłem: mięso – 30 proc., napoje – 22–23 proc., a nabiał – do 139 proc.. Usunięcie tych i innych barier pomoże zwiększyć wywóz z UE do USA.

14.     Czy UE będzie zmuszona importować produkty z USA wyprodukowane z organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO)?

Nie. Prawa podstawowe, takie jak te odnoszące się do GMO lub chroniące życie i zdrowie ludzkie, zdrowie i dobrostan zwierząt, środowisko lub interesy konsumentów, nie będą częścią negocjacji.

Na mocy przepisów unijnych GMO, które zostały zatwierdzone do użytku jako żywność, pasza lub materiał siewny, już obecnie można sprzedawać w UE. Wnioski o zatwierdzenie ocenia Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Jak dotąd urząd ten zatwierdził 49 GMO. Negocjacje nie będą miały wpływu na ocenę bezpieczeństwa, którą przeprowadza EFSA, zanim jakikolwiek GMO zostanie dopuszczony do sprzedaży w UE.

Może być jednak możliwe uproszczenie niektórych procedur dotyczących wniosków o zatwierdzenie GMO bez naruszania naszych wysokich standardów. Dzięki temu możemy być w stanie zniwelować bariery w handlu wynikające z funkcjonowania naszych systemów.

15.     Czy europejskie supermarkety będą wypełnione mięsem z amerykańskich zwierząt karmionych hormonami?

Nie. Negocjacje nie będą wiązały się z narażeniem zdrowia naszych konsumentów dla korzyści handlowych. Rygorystyczne przepisy prawa UE, takie jak te dotyczące hormonów lub chroniące życie i zdrowie ludzkie, zdrowie i dobrostan zwierząt, środowisko lub interesy konsumentów, nie będą częścią negocjacji.

16.     Czy zalew filmów amerykańskich zniszczy europejski przemysł filmowy?

Nie. Unia Europejska posiada przepisy chroniące różnorodność kulturową Europy, m.in. jej bogactwo związane z mnogością języków używanych na naszym kontynencie. Unia Europejska i państwa członkowskie posiadają prawo zabezpieczające i promujące różnorodność kulturową, np. w produkcji filmowej i telewizyjnej, czyli tzw. sektorze audiowizualnym. Unia Europejska nie narazi na szwank tego prawa i zdolności do ochrony dziedzictwa kulturowego Europy.

Komisja Europejska stoi na stanowisku, że :

- państwa członkowskie UE powinny mieć możliwość kontynuowania swojej obecnej polityki w sektorze audiowizualnym;

- transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji nie powinno mieć wpływu ani na dyrektywy UE dotyczące sektora audiowizualnego, ani na program MEDIA wspierający unijny sektor filmowy;

- po wprowadzeniu transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji w życie UE powinna nadal mieć możliwość dostosowywania swoich regulacji dotyczących sektora audiowizualnego do zmian technologicznych.

17.     Czy transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji będzie automatycznie przeważało nad przepisami prawa UE?

Nie. Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji nie spowoduje automatycznego uchylenia, zniesienia ani zmiany przepisów prawa UE. Wszelkie zmiany w przepisach, zasadach lub regulacjach UE mające na celu liberalizację handlu będą musiały zostać zatwierdzone przez państwa członkowskie UE w Radzie i przez Parlament Europejski.

18.     Jak transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji wpłynie na resztę świata?

Umowa handlowa pomiędzy UE i USA będzie miała skutki dla innych rynków światowej gospodarki. Na przykład zwiększony handel pomiędzy dwoma gigantami gospodarczymi spowoduje wzrost popytu na surowce, komponenty i inne części składowe produkowane przez pozostałe państwa. Oczekuje się, że poza dodatkową wymianą handlową pomiędzy UE i USA przyniesie to światowej gospodarce dodatkowe 100 mld EUR. Im bardziej kompleksowe porozumienie zostanie osiągnięte pomiędzy UE i USA, tym większe będą korzyści dla reszty świata.

Harmonizacja norm technicznych pomiędzy UE i USA może równie dobrze stać się podstawą norm światowych: rynek transatlantycki jest tak duży, że jeżeli wprowadziłby jeden zbiór zasad, to przyjęcie tych zasad leżałony również w interesie innych państw. Tym samym musiałyby one produkować towary zgodnie z jednym zbiorem specyfikacji technicznych, co sprawiłoby, że handel na świecie byłby łatwiejszy i tańszy.

19.     Czy transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji będzie umową ACTA wprowadzoną tylnymi drzwiami?

Nie. ACTA, czyli „umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrobionymi”, miała na celu położenie kresu handlowi towarami podrobionymi. Nie ma żadnych wątpliwości, że stanowisko Parlamentu Europejskiego, który głosował przeciw ACTA, zostanie w pełni uszanowane. Nie będzie „ACTA wprowadzonej tylnymi drzwiami”.

Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji będzie umową o znacznie szerszym zakresie, obejmującą wiele sektorów gospodarki. Kwestie związane z prawami własności intelektualnej (IPR), takimi jak przepisy dotyczące praw autorskich i znaków towarowych, będą zaledwie jednym z jej elementów. Zarówno UE, jak i USA posiadają już skuteczne przepisy w zakresie ochrony systemów IPR, nawet jeżeli czasami stosują różne podejścia, aby osiągnąć ten cel. Nie mamy zamiaru harmonizować przepisów prawa UE i USA w zakresie praw własności intelektualnej. Transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji daje nam możliwość przeanalizowania ograniczonej liczby istotnych kwestii związanych z IPR leżących w interesie zarówno UE, jak i USA, dzięki czemu może ułatwić handel pomiędzy UE i USA bez osłabiania tych przepisów.

20.     Dlaczego UE uwzględnia w transatlantyckim partnerstwie w dziedzinie handlu i inwestycji system rozstrzygania sporów między inwestorami a państwem?

Komisja Europejska, państwa członkowskie UE oraz Parlament Europejski uważają, że system rozstrzygania sporów między inwestorami a państwem jest ważnym narzędziem ochrony inwestorów UE za granicą.

Fakt, że państwo posiada silny system prawny, nie zawsze gwarantuje odpowiednią ochronę zagranicznych inwestorów. Rząd może wywłaszczyć inwestora (np. poprzez nacjonalizację) lub przyjąć prawa, które sprawiają, że inwestycja staje się bezwartościowa, na przykład obejmując nagle zakazem produkt wytwarzany w fabryce należącej do zagranicznego inwestora bez wypłacenia mu rekompensaty. Jeżeli inwestorzy nie mają możliwości zwrócenia się do sądów lokalnych lub sądy lokalne nie są w stanie skutecznie rozpatrzyć ich roszczenia, wówczas inwestorzy są pozbawieni możliwości wystąpienia z roszczeniem o rekompensatę. W takich przypadkach postanowienie dotyczące systemu rozstrzygania sporów między inwestorami a państwem zapewnia inwestorom dodatkowe bezpieczeństwo, ponieważ gwarantuje im forum, na którym mogą wystąpić z roszczeniem o rekompensatę.

Chociaż UE i USA są gospodarkami rozwiniętymi, inwestorzy nadal mogą napotykać problemy wpływające na ich inwestycje, z którymi ich krajowe systemy sądownicze nie zawsze są w stanie skutecznie sobie poradzić. Dlatego uważamy, że włączenie postanowień chroniących inwestorów do transatlantyckiego partnerstwa w dziedzinie handlu i inwestycji zapewnia wyraźną wartość dodaną. Co więcej, ponieważ partnerstwo to zbliża do siebie dwie największe gospodarki świata, ustanowi ono normy na przyszłość.

Uwzględnienie środków służących ochronie inwestorów nie uniemożliwia rządom uchwalania praw ani nie prowadzi do uchylania przepisów. Może, co najwyżej, prowadzić do wypłacenia rekompensaty. Państwa członkowskie UE wprowadzają takie regulacje od lat i regulacje te nie są kwestionowane. UE pracuje nad zapewnieniem jeszcze większej jasności, tak aby upewnić się, że faktyczne działania regulacyjne nie będą mogły być skutecznie podważane.

Komisja Europejska uznaje, że możliwe są usprawnienia tego systemu, i bardzo aktywnie uczestniczy w opracowywaniu nowych przepisów Organizacji Narodów Zjednoczonych w zakresie przejrzystości systemów rozstrzygania sporów między inwestorami a państwem. W odniesieniu do negocjowanych przez siebie dwustronnych umów handlowych UE dąży do uzyskania lepszych przepisów, np. w sprawie kontroli rządowej arbitrów, w sprawie kodeksu postępowania arbitrów itp.

21.     Czy transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji oznacza koniec multilateralizmu i rundy dauhańskiej?

Nie, w żadnym wypadku. Wielostronne negocjacje handlowe prowadzone w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO), tzw. runda dauhańska, w istocie przedłużają się, ale fakt, że UE i USA postanowiły rozpocząć dwustronne negocjacje, nie oznacza, że rezygnujemy z podejścia wielostronnego uwzględniającego tak dużo państw, jak to możliwe. Wręcz przeciwnie, transatlantyckie partnerstwo w dziedzinie handlu i inwestycji może zachęcić pozostałych do ożywienia negocjacji w ramach WTO. Ponadto, jeżeli UE i USA będą w stanie zharmonizować wiele ze swoich regulacji i norm, może to stanowić podstawę do tworzenia globalnych przepisów wraz ze wszystkimi oszczędnościami kosztów i korzyściami gospodarczymi z tego wynikającymi.

22.     Czy negocjacje będą prowadzone w tajemnicy?

Prowadzenie skutecznych negocjacji handlowych wymaga pewnego stopnia poufności, w przeciwnym razie byłoby to jak pokazanie innym graczom swoich kart.

W trakcie negocjacji Komisja Europejska będzie jednak utrzymywać kontakty z przemysłem, stowarzyszeniami handlowymi, organizacjami konsumenckimi i innymi przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

Komisja Europejska będzie informować państwa członkowskie UE w Radzie i Parlament Europejski o rozwoju wydarzeń. Po zakończeniu negocjacji to właśnie te dwa organy, tj. Rada składająca się z przedstawicieli rządów państw członkowskich i bezpośrednio wybrany Parlament Europejski, przyjmą lub odrzucą umowę.

 CTT