Bezpłatna informacja telefoniczna
Bezpłatna informacja telefoniczna
00 800 67891011












2012-03-13

W 2011 r. Viviane Reding, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej odpowiedzialna za kwestie sprawiedliwości, wezwała do zwiększenia dostępu kobiet do najważniejszych stanowisk w zarządach spółek. Inicjatywa "Kobiety w zarządzie – zobowiązanie dla Europy"była wezwaniem skierowanym do największych europejskich spółek notowanych na giełdzie, aby dobrowolnie wprowadziły mechanizmy wyrównujące szansę kobiet na awans do zarządu firmy.

W ciągu roku od ogłoszenia inicjatywy, sytuacja kobiet w zarządach poprawiła się nieznacznie, na odezwę odpowiedziały jedynie 24 firmy, a udział kobiet w organach zarządzających europejskich firm wzrósł z 11,8 proc. w 2010 r. do 13,7 proc. w styczniu 2012. Tymczasem inicjatywa przewidywała zwiększenie udziału kobiet w zarządach do 30 proc. do 2015 r.

Na zlecenie Viviane Reding powstał raport podsumowujący zaangażowanie przedsiębiorstw w nową inicjatywę oraz analiza sytuacji kobiet zajmujących najwyższe stanowiska w zarządach spółek giełdowych Unii Europejskiej.

  
            
             

 

Raport zaprezentowano w Polsce 9 marca podczas konferencji w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej, którą otworzyła dyrektor Ewa Synowiec. Założenia raportu przedstawił Michał Gondek z Dyrekcji Generalnej ds. Sprawiedliwości, a jego wyniki analizowała Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Z kolei Aleksandra Niżyńska z Instytutu Spraw Publicznych omówiła wyniki badania opinii publicznej Eurobarometr dotyczące udziału kobiet w zarządzaniu dużymi firmami.

  
            
             

 

Michał Gondek w swojej prezentacji podkreślał ekonomiczne korelacje zatrudnienia kobiet w zarządzie firmy a wzrostem notowań spółki na giełdzie. - Równouprawnienie na najwyższych stanowiskach zarządów jest tematem istotnym nie tylko dla kobiet, ale i dla całej unijnej gospodarki.  Korzyści ekonomiczne wynikające z zatrudnienia kobiet na najważniejszych stanowiskach możemy tutaj dostrzegać zarówno w mikro- jak i makro skali – mówił.

Zaskakująca większość badań, przeprowadzonych również na zlecenie prywatnych przedsiębiorstw z sektora bankowego, wskazuje na powiązanie pomiędzy zwiększeniem liczby kobiet na stanowiskach kierowniczych a polepszeniem kondycji finansowej przedsiębiorstwa. – Kobiety lepiej zarządzają ryzykiem, są zrównoważone i świetnie radzą sobie ze stresem. Poza tym spektakularne sukcesy kobiet w zarządach firm mogą być motorem napędzającym walkę z bezrobociem panującym wśród tej płci - przekonywał Gondek.

  
              
               

 

Minister Agnieszka Kozłowska-Rajewicz wskazywałana możliwe rozwiązania prawne ułatwiające kobietom awans na najwyższe stanowiska. - Nie ma wątpliwości, że obecność kobiet w zarządach firm przynosi wymierne korzyści dla spółki – podkreślała. – Jednak minimalny próg, przy jakim można zaobserwować dobre efekty wynosi 30 proc. Jeżeli udział procentowy kobiet w zarządzie jest mniejszy, zmian nie zobaczymy. Wzrost różnorodności płci w zarządach spółek oparłabym na mechanizmie samoregulacji – dobrowolnym zobowiązaniu się firm do zwiększenia zatrudnienia kobiet. Oczywiście musi to być poparte regulacjami na poziomie państwa – w grę wchodzą rozporządzenia, zarządzenia, ustawy.

Zdaniem Kozłowskiej-Rajewicz, należałoby zobowiązać pracodawców dużych firm do upublicznienia informacji o liczbie kobiet i mężczyzn zatrudnionych na najważniejszych stanowiskach przedsiębiorstwa oraz o proporcji ich zarobków na analogicznych stanowiskach. - Jeżeli w przeciągu dwóch lat nie zaobserwujemy pozytywnych zmian, wówczas można wprowadzić twarde regulacje prawne, mówiące o obowiązku zatrudnienia co najmniej 30 proc. kobiet w zarządzie spółki – podsumowała minister.

  
              
               

 

Aby przywrócić równowagę płci na poziomie menedżerskim KE uruchomiła konsultacje publiczne. - Nadszedł czas, aby Europa rozbiła „szklany sufit”, który wciąż blokuje utalentowanym kobietom dostęp do najwyższych stanowisk w europejskich spółkach giełdowych – mówiła wiceprzewodnicząca KE Viviane Reding. Konsultacje potrwają do 28 maja.

Reding: rozbijemy "szklany sufit"!

 CTT